Szedłem sobie lasem była, bardzo przyjemnie nagle coś na mnie wpadło i stoczyliśmy się z urwiska. Gdy otrzepałem się i chciałem już temu czemuś wygarnąć to co myślę ale ,kiedy się obróciła zauroczyła mnie swoją pięknością. Więc powiedziałem jej coś takiego.
- Ty kula ja mur runęliśmy w duł. Po tych słowach zaczęliśmy się śmiać i dzięki temu poznaliśmy się i zaczęliśmy ze sobą chodzić.
Miłość was wszędzie znajdzie nawet kiedy, będziecie chcieli uciec oraz najmniej oczekiwanym czasie i miejscu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz